Sergey Sirotkin i Lance Stroll w teamie WMR
Lance Stroll i Sergey Sirotkin w barwach WMR (fot. motorsport.com)

Sirotkin kierowcą wyścigowym

Wreszcie, po wielu dniach niepewności i sprzecznych informacji, mamy oficjalne potwierdzenie zespołu Williamsa co do składu kierowców na sezon 2018. Niestety dla polskich kibiców, informacje z grudnia o tym, że to Sergey Sirotkin zajmie miejsce obok Lance’a Strolla okazała się prawdziwa. Tym samym zespół z Grove może śmiało walczyć o pierwsze miejsce w konkursie najgorszego składu kierowców w obecnej stawce i nie chodzi mi tutaj głównie o zatrudnienie Rosjanina – pozwólmy mu się wykazać w pierwszych wyścigach tegorocznego sezonu. Najbardziej boli mnie, że kierowca pokroju młodego Kanadyjczyka blokuje miejsce dużo większym talentom. Nie mam na myśli jedynie Roberta, ale chociażby Pascala Wehrleina, który właśnie został bez pracy. Niestety, w zespołach prywatnych, dla których F1 to główna dziedzina zarobku, zawsze na pierwszym miejscu znajdą się pieniądze.

Robert Kubica w bolidzie WMR
Robert Kubica w bolidzie WMR (fot. ole.com.ar)

Kubica kierowcą rezerwowym i rozwojowym

Nasz rodak musi zadowolić się pozycją kierowcy rezerwowego i rozwojowego Williamsa. Nie jest to z pewnością coś o co walczył, coś o czym wszyscy razem z nim marzyliśmy. Robert w walce o powrót do F1 otrzymał dwa potężne ciosy od Renault i Williamsa. Większość ludzi, po prawie siedmiu latach rehabilitacji, ćwiczeń zarówno na siłowni, na rowerze, jak i za kółkiem, byłaby psychicznie rozszarpana. Motywacja wielu sportowców po czymś takim ulega całkowitej destrukcji i nie zdziwiłbym się gdyby Polak dał sobie z tym wszystkim spokój. Nie taki jest jednak Kubica – on nadal się nie poddał. Cały czas chce być blisko paddocku F1, aby możliwie jak najczęściej mieć okazję do pokazania swojego potencjału.

Co dalej?

Dzięki przyjęciu oferty Williamsa dotyczącej pozycji trzeciego kierowcy, Robert będzie miał okazję wykręcić sporą liczbę tak bardzo ważnych kilometrów na testach i piątkowych treningach. A może zdarzy się okazja zobaczyć Polaka w wyścigu? Jeśli nie stanie się to w sezonie 2018, może być o to trudno również w kolejnym, ze względu na brak wolnych miejsc w teamie z Grove. Może szansa pojawi się gdzie indziej? Równie dobrze możemy nigdy nie doczekać się awansu, ale jedno jest pewne: Robert nie zrezygnował i na pewno nie zadowoli się pozycją trzeciego kierowcy do końca swojej kariery. To kolejny etap walki o dołączenie do elity najlepszych kierowców świata.