Lewis Hamilton wygrywa GP Węgier 2018! To piąte zwycięstwo Brytyjczyka w tym sezonie i 67 w karierze! Na torze pod Budapesztem, tryumfował już szósty raz! Na krętej pętli Hungaroringu, kierowca ze Stevenage zawsze był mocny, ale w ten weekend to nie on był faworytem. W normalnych suchych warunkach, najlepszym tempem dysponowały bolidy Ferrari i Red Bulla. Kluczowe okazały się niezwykle emocjonujące, deszczowe kwalifikacje. Red Bull miał spore problemy na mokrym torze, przez co kierowcy austriackiej stajni zakończyli sobotnie zmagania dopiero na 7 i 12 pozycji. Ferrari z kolei musiało uznać wyższość Mercedesa w tych warunkach i zadowolić się startem z drugiego rzędu. Lewis był bezkonkurencyjny i w swoim finałowym przejeździe w Q3, pojechał okrążenie dające mu 77 PP w karierze!

Lewis Hamilton po raz szósty wygrywa GP Węgier!

Świetnie wystartował, na dodatek jego plecy przed bolidami Ferrari, asekurował Valtteri Bottas. W ten sposób po 1 zakręcie Mercedesy utrzymały swoje, dwie czołowe pozycje. Kierowcy srebrnych strzał, ruszyli na oponach ultra miękkich, w przeciwieństwie do Sebastiana Vettela, który chciał strategią przechytrzyć zespół ze Stuttgartu. Do pierwszych postojów w czołówce nic się nie zmieniało. PO tym jak boksy odwiedzili kierowcy Mercedesa, Vettel wysunął się na prowadzenie. Hamilton na świeżych gumach, odrabiał dynamicznie stratę do Niemca. W końcu doczekaliśmy się wizyty w boksach, kierowcy Ferrari. Niestety dla niego, mechanicy Scuderii nie stanęli na wysokości zadania. Postój jak na obecne standardy F1, był bardzo wolny. 4,2 sekundowa wymiana opon, była kluczowa dla losów tego Grand Prix. Sebastian wyjechał tuż za Bottasem, co kompletnie zrujnowało jego wyścig. Niemiec musiał skoncentrować się już wyłącznie na walce o drugie miejsce, a Lewis spokojnie powiększał swoją przewagę nad resztą, dbając o opony i silnik. Linię mety przejechał jako pierwszy, mając 17 sekundową przewagę nad drugim Sebastianem Vettelem. Gratulacje!

Lewis Hamilton

Jadącemu przez dłuższy czas na drugim miejscu Valtteriemu, zaczęły kończyć się miękkie opony. Przez kilkadziesiąt okrążeń, jak cień podążał za nim Sebastian Vettel. Tempo Fina z Mercedesa była już tak wolne, że do dwójki kierowców walczących o drugą pozycję, dołączył jadący na dwa pit stopy Kimi Raikkonen! Na 65 okrążeniu Vettel jadący na ultra softach, zaatakował Bottasa w 1 zakręcie po zewnętrznej! Na wyjściu z nawrotu kierowca Ferrari wykorzystując dużo lepszą trakcję, znalazł się przed Mercedesem. Valtteri jednak nie odpuścił i na wejściu w zakręt numer dwa, doszło między nimi do kontaktu. W bolidzie Bottasa, dość mocno zostało uszkodzone przednie skrzydło. Valtteri po kontakcie z Vettelem, stracił jeszcze miejsce na korzyść Raikkonena. Fin był bardzo blisko partnera z zespołu, ale do zmiany pozycji już nie doszło. Co ciekawe inżynier wyścigowy Niemca, ostrzegał go przed szarżującym Kimim, ale tak jak napisałem wyżej, kierowcy Ferrari dojechali już spokojnie do mety, odpowiednio na 2 i 3 miejscu. Zatrzymajmy się jeszcze przy Kimim. Fin zakończył rywalizację na Hungaroringu na najniższym stopniu podium, nie mając w bolidzie podpiętego chłodnego napoju! Szacunek!

Bolid Ferrari Kimiego Raikkonena
fot. Krzysztof Paluch

Na 68 okrążeniu, przebijający się przez stawkę Daniel Ricciardo, dojechał do zmagającego się z problemami Bottasa. Podobnie jak wcześniej Vettel, zaatakował Fina po zewnętrznej stronie 1 zakrętu. Valtteri jednak zblokował koła i uderzył w składającego się do wejścia w nawrót Australijczyka. Oba bolidy doznały uszkodzeń, mimo wszystko zawodnicy mogli kontynuować rywalizację. Na ostatnim okrążeniu, Bottas został zmuszony oddać pozycję Danielowi. Valtteri został dodatkowo ukarany doliczeniem 10 sekund do końcowego czasu, co nie wpłynęło na stratę jego 5 pozycji. Dodatkowo otrzymał dwa punkty karne.

Ricciardo vs Bottas

Daniel Ricciardo po wyprzedzeniu Bottasa na ostatnim okrążeniu, ukończył wyścig o GP Węgier na 4 miejscu. Po nieudanych deszczowych kwalifikacjach, musiał przebijać się w niedzielę z 12 pozycji! Dzięki Danowi, początek wyścigu był naprawde emocjonujący. Wyprzedzał kolejno na dohamowaniu do 1 zakrętu kierowców Renault, McLarena, Grosjeana oraz Gasly’ego. Największy opór stawił mu Kevin Magnussen, którego Australijczyk w końcu dopadł na 2 zakręcie. Dużo mniej szczęścia miał drugi kierowca Red Bulla, Max Verstappen. Holender po świetnym starcie wyprzedził Pierra i Carlosa Sainza, awansując na 5 miejsce. Szczęście licznie zgromadzonych holenderskich kibiców nie trwało długo. Już na 6 okrążeniu doszło do awarii silnika Renault w bolidzie Red Bulla z numerem 33. Cały zespół oraz sam kierowca, w ostrych słowach wypowiedzieli się o niezawodności jednostek napędowych francuskiego producenta. Napięcie na linii Red Bull Racing – Renault, staje się coraz większe.

Max Verstappen wycofuje się z GP Węgier na 6 okrążeniu

W środku stawki najlepsze wrażenie zrobił Pierre Gasly. Francuz ukończył wyścig na świetnym szóstym miejscu i jako jedyny z poza czołówki, nie został zdublowany! Jeszcze przed drugim zakrętem, wykorzystując lepsze wyjście z pierwszego nawrotu, znalazł się przed Carlosem Sainzem. Hiszpan rozczarował. Po świetnych kwalifikacjach w których uzyskał piąty czas, w wyścigu miał szansę na spore punkty. Niestety dla niego i zespołu Renault, tempo jak i strategia nie były najlepsze, przez co kierowca z półwyspu iberyjskiego, musiał zadowolić się 10 lokatą. Przed Hiszpanem znaleźli się jeszcze bardzo solidni w tym wyścigu Kevin Magnussen oraz Fernando Alonso. McLaren po upokorzeniu w GP Wielkiej Brytanii i Niemiec, zdobył wreszcie punkty. W najlepszej 10, mógł znaleźć się również drugi kierowca zespołu z Woking, Stoffel Vandoorne. Niestety w bolidzie Belga doszło do awarii skrzyni biegów. Czołową dziesiątkę Grand Prix Weęgier zamknął Romain Grosjean.

Na ostatnich miejscach, co stało się już w tym sezonie praktycznie tradycją, uplasowali się kierowcy Williamsa. Sergey Sirotkin i Lance Stroll, jako jedyni obok Marcusa Ericssona stracili do lidera wyścigu aż 2 okrążenia.

Bolid Williamsa Lance'a Strolla
fot. Ewelina Gwiazdowska

Wyniki wyścigu o GP Węgier 2018

Ocena wyścigu: 7/10