Fernando Alonso kończy kariere w F1

Fernando Alonso zakończy karierę w F1 po sezonie 2018. Hiszpan podjął tą decyzję już kilka miesięcy temu, ale dopiero dziś, dwukrotny mistrz Świata zdecydował się na oficjalne ogłoszenie. Z pewnością to wielka strata dla Formuły 1. Należy do zawodników kontrowersyjnych i bardzo charyzmatycznych. Ma prawdopodobnie bardzo zbliżoną liczbę fanów jak i hejterów, ale jedno jest pewne… Alonso to jeden z najlepszych kierowców wszechczasów. Można go lubić, lub nie, jednak nikt choć odrobinę znający się na tym pięknym sporcie, nie może mu tego odmówić. Jego czysta szybkość jest niesamowita, wręcz nieprawdopodobna. Potrafił wygrywać wyścigi w wolniejszych bolidach. Nie wiele brakowało, a w sezonach 2010 czy 2012, mógł pokonać Sebastiana Vettela w dużo szybszym bolidzie Red Bulla. Walka trwała do ostatniego wyścigu. Gdyby nie złe wybory odnośnie zespołów, szczególnie w końcowym etapie kariery, Hiszpan mógł wywalczyć z pewnością więcej niż dwa mistrzowskie tytuły. Jego odejście, to koniec pewnej epoki.

Fernando Alonso świętuje mistrzostwo Świata z Renault

W Formule 1 Fernando, zadebiutował jako 19 latek we włoskiej stajni Minardi. Była to czerwona latarnia tamtych lat, mimo to młody Hiszpan wywarł niesamowite wrażenie na wszystkich. W 2002 roku, trafił do Renault, z którym to kilka lat później świętował największe sukcesy. Wcesniej, bo w 2003 roku na Węgrzech, wygrał swój pierwszy wyścig w Formule 1. W 2005 i 2006 roku, dwukrotnie został najlepszym kierowcą Świata, przerywając niesamowitą dominację Michaela Schumachera. Po zdobyciu dwóch tytułów mistrzowskich i wygraniu siedemnastu Grand Prix z Renault, Hiszpan przeszedł do McLarena. Genialny sezon, w którym Alonso wygrywa 4 wyścigi i walczy do samego końca o tytuł. Jego zacięta walka z Lewisem Hamiltonem, elektryzowała cały świat Formuły 1. Rywalizację kończy na 3 miejscu, ze stratą tylko 1 punktu do zwycięzcy, Kimiego Raikkonena z Ferrari. Uwikłany w konflikty z Ronem Dennisem i Lewisem Hamiltonem, w 2008 roku wraca do Renault. Mimo bolidu ze środka stawki, udaje mu się wygrać dwa wyścigi! Niestety jak się okazało później, jeden z nich, GP Singapuru, okazuje się być ustawionym przez ówczesnego szefa Renault, Flavio Briatore. W latach 2010-2014, Alonso jeździł dla Ferrari. Tak jak pisałem na wstępie, w sezonie 2010 i 2012, Fernando zachował ogromne szanse na tytuł do ostatniego Grand Prix! Rywalizacja z Sebastianem Vettelem była niesamowita, tylko pech i złe decyzje strategiczne Ferrari w decydujących momentach, nie pozwoliły Hiszpanowi na końcowy tryumf. W barwach Scuderii, Alonso wygrał 11 wyścigów. Po sezonie 2014, Fernando zerwał kontrakt z Ferrari i przeszedł do McLarena, który rozpoczął współpracę z Hondą. Jak się okazało, była to najgorsza decyzja w karierze kierowcy. Silniki Hondy w bolidach Mclarena były bardzo awaryjne, i znacznie ustępowały konkurentom, pod względem osiągów. W obecnym sezonie, McLaren korzysta już z silników Renault, nadal jednak, bolid nie jest wystarczająco szybki, aby móc rywalizować o czołowe miejsca. Po odejściu z Ferrari, Alonso nie stanął nawet raz na podium. Do zakończenia kariery Hiszpana w Formule 1 pozostało 9 wyścigów. Na ten moment, Fernando zajmuje 9 pozycję w mistrzostwach, z dorobkiem 44 punktów.