Vettel vs Hamilton

Sebastian Vettel wygrał tegoroczne GP Belgii, było to pierwsze zwycięstwo Ferrari na Spa od 2009 roku, kiedy to ostatnie zwycięstwo dla Scuderii wywalczył Kimi Raikkonen. Po kolejnych deszczowych kwalifikacjach w tym sezonie mieliśmy bardzo ciekawy układ na starcie. W pierwszym rzędzie główni bohaterowie tego sezonu, walczący o piąty tytuł mistrza Świata. Tuż za nimi mała sensacja, duet kierowców „nowego” zespołu Force India. Z bardzo wysokiego, bo piątego miejsca startował również Romain Grosjean. Dopiero za nimi ustawili się Kimi Raikkonen oraz kierowcy Red Bulla. Każdy kibic F1 zdaje sobie sprawę, jak niebezpieczne potrafią być starty w Belgii. Pamiętamy najbardziej kosztowny karambol w dziejacg Formuły 1 w 1998 roku, czy też potężną kraksę spowodowaną przez Grosjeana w roku 2012. Start do GP Belgii w roku 2018 również zaczął się od ogromnego zamieszania i kolizji na starcie. Nico Hulkenberg popełnił ogromny błąd, zdecydowanie opóźniając hamowanie, zblokował koła i z impetem uderzył w tył McLarena Fernando Alonso. Zniszczony bolid Hiszpana pofrunął do góry przelatując nad Sauberem Charlesa Leclerca, znacząco uszkadzając samochód Monakijczyka. Gdyby nie halo, kto wie czy mistrz F2 by to przeżył. W zamieszaniu ucierpieli rownież Valtteri Bottas, który uderzył w tył jednego z Williamsów. W tył bolidu pokonując nawrót La Source, został uderzony również Daniel Ricciardo, którego zepchnięto w strone Kimiego Raikkonena. W Ferrari Fina doszło do przebcia prawej tylnej opony i uszkodzenia tylnego skrzydła. Za równo Kimi jak i Daniel próbowali powrócić do rywalizacji, jednak z biegiem czasu widząc, że nie są w stanie, wywalczyć w tym wyścigu punktów, wycofali się z rywalizacji. Błąd Hulkenberga jest wręcz niewyobrażalny, jak sami widzicie zblokowanie kół przez kierowcę Renault, spowodowało gigantyczne zamieszanie na 1 zakręcie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, system halo zdał egzamin. Niemiec został ukarany cofnięciem o 10 pozycji w GP Włoch oraz otrzymał 3 punkty karne. To najłagodniejszy wymiar kary.

Wypadek na starcie GP Belgii 2018

Ścisłej czołówce udało wyjść się cało z 1 zakrętu. Sebastian Vettel bardzo szybko zaatakował Lewisa Hamiltona już na Radillion, Brytyjczyk próbował kontrować po wenwętrznej, ale silnik Mercedesa wyraźnie odstawał na prostych od Ferrari. Od wewnętrzenj próbował wcisnąć się również Esteban Ocon, ale ten śmiały manewr kosztował go stratę pozycji na rzecz Sergio Pereza, który wyprzedził Francuza po zewnętrznej w Les Combes. Na prostej Kemmel w pewnym momencie jechały obok siebie równo, aż 4 bolidy! Niesamowite! Max Verstappen bardzo szybko awansował na piąte miejsce radząc sobie z Grosjeanem. Kilka okrążeń później bez większych problemów na prostej Kemmel wyprzedził obu kierowców Force India. W czołówce Sebastian Vettel stale powiększał przewagę nad Lewisem Hamiltonem, utrzymując ją w przedziale 4-5 sekund. Ferrari Vettela prezentowało wspaniałe tempo przez cały dystans wyścigu. Niemiec wygrał GP Belgii z przewagą 11 sekund nad Hamiltonem. Mercedes musi uznać wyższość Ferrari na tym etapie sezonu, tylko deszcz i błędy członków zespołu Scuderii, mogą pozwolić na zwycięstwa Srebrnym Strzałom. Na 3 miejscu uplasował się Max Verstappen, który zaliczył również spokojny i bezproblemowy wyścig.

Esteban Ocon vs Lewis Hamilton vs Sebastian Vettel vs Sergio Perez

Kierowcą dającym nam najwięcej radości z manewrów wyprzedzania był z pewnością startujący z odległej pozycji Valtteri Bottas. Manewr w Eau Rouge na Brendonie Hartleyu był wspaniały, zupełnie jak ten Marka Webbera na Fernando Alonso w roku 2013. Mimo 2 postojów, startu praktycznie z końca stawki i kolizji ze Strollem, Fin ukończył rywalizację na 4 miejscu, wyprzedzając jeszcze na końcowych okrążeniach Estebana Ocona i Sergio Pereza! Bardzo dobry wyścig, duży plus w kontekście tego jak wypadł na Hungaroringu.

Niesamowity wynik kierowców Force India, zespołu, którego mogło nie być na starcie tego wyścigu. Szkoda wyzerowanych dotychczas zdobytych punktów, ale 5 i 6 miejsce dają nadzieję na odrobienie kilku pozycji w klasyfikacji konstruktorów. Tuż za różowymi bolidami uplasowali się kierowcy Haasa, Romain Grosjean i Kevin Magnussen. Bardzo dobrze, że w amerykańskim zespole zaczynają punktować obaj kierowcy. Na 9 miejscu rywalizację ukończył Pierre Gasly, a punktowaną „10” zamknął Marcus Ericsson, który zaliczył bardzo dobry występ.

Europejski klasyk niestety nie przyniósł punktów dla żadnej z brytyjskich legend. Mimo pięciu wyeliminowanych kierowców, zarówno McLaren jak i Williams nie zdobył ani jednego punktu. Również fabryczny zespół Renault nie wywiózł z Belgii nawet jednego oczka, po wypadku Hulkenberga i 11 miejscu Carlosa Sainza. Fatalny występ francuskiego koncernu.

WYNIKI WYŚCIGU:

Wyniki wyścigu