Stało się! Kimi Raikkonen wreszcie po ponad 5 latach przerwy wygrał GP Formuły 1! Tym samym stał się najlepszym kierowcą z Finlandii pod względem ilości wygranych wyścigów. Kimi ma teraz na koncie 21 zwycięstw, wyprzedzając tym samym 2-krotnego mistrza świata Hakkinena, mającego w swoim dorobku 20 pierwszych miejsc. Bardzo cieszę się, że wreszcie udało się po tylu latach przerwy, od GP Australii 2013, zobaczyć ponownie Icemana na najwyższym stopniu podium!

Kimi Raikkonen, zwycięzca GP USA 2018

Sam wyścig był niesamowity! Jak zwykle na Circuit of the Americas byliśmy świadkami wspaniałego spektaklu! Cudowny start Kimiego, który wyprzedził po wewnętrznej Lewisa Hamiltona. Ponowny, aż wierzyć się nie chce błąd Sebastiana Vettela! W walce z Danielem Ricciardo, Niemiec kolejny raz był w roli atakującego. Jak zdążyliśmy się już przyzwyczaić, między kierowcami doszło do kontaktu, którego wynikiem był obrót bolidu Ferrari i spadek na 15 pozycję Vettela. Nieprawdopodobne ile decydujących o losach tytułu błędów można popełnić w końcówce sezonu. Wypadek w Niemczech, kontakt z Lewisem we Włoszech i Verstappenem w Japonii. A teraz to…
Chwile później doszło do siódmej w tym sezonie awarii bolidu Red Bulla, Daniela Ricciardo. Nieszczęście Australijczyka spowodowało wyjazd wirtualnego samochodu bezpieczeństwa na tor. Skorzystał z tego bardzo szybko Hamilton, który zjechał na „darmowy” pit stop. Bardzo szybko zbliżył się na świeżych oponach do prowadzącego Raikkonena. Fin zmagał się ze swoimi mocno zużytymi oponami ultra soft, dosłownie tańcząc na torze. Na decydującym okrążeniu zdołał obronić swoją pozycję i zjechał na swój pierwszy pit stop. Lewis objął prowadzenie, ale po kilkunastu okrążeniach w jego samochodzie doszło do blisteringu opon. Brytyjczyk był zmuszony do zjazdu na swój drugi pit stop. Kimi znów wyszedł na prowadzenie, na drugim miejscu znalazł się Max Verstappen startujący z 18 pola! Po wyprzedzeniu Bottasa, na 3 miejscu bardzo szybko znalazł się szarżujący na świeżych miękkich oponach Lewis Hamilton. Ostatnie 20 okrążeń, to przepiękna walka trzymająca wszystkich kibiców w napieciu. Ogromna ilość pojedynków odbywała się również w środku stawki, jednak w czółówce działo się tyle, że realizator nie mógł sobie pozwolić na obserwację walki zawodników z tyłu. Pod koniec wyścigu, każdego z trójki pierwszych zawodników dzieliła jedna sekunda! Lewis wreszcie znalazł się w strefie DRS Maxa Verstappena i wymusił na nim błąd. Holender zblokował koła w 12 zakręcie. Doszło do przepięknego pojedynku między Maxem, a Lewisem w sekwencji zakrętów 15,16,17 i 18! Ostatecznie na długim łuku, Brytyjczyk wyjechał zbyt szeroko tracąc szanse na drugą pozycję. Walkę kierowców Red Bulla i Mercedesa, wykorzystał Kimi Raikkonen oddalając się na 2 sekundy od Verstappena. Pierwsza trójka do mety dojechała właśnie w tej kolejności. Sam nie wiem co budzi we mnie większy podziw. Postawa i piękne zwycięstwo Kimiego, czy też drugie miejsce Maxa, który po wymianie skrzyni biegów, wystartował do GP USA z 18 pola!
Do zmiany pozycji w końcówce wyścigu w Austin doszło w walce o 4 miejsce. Sebastian Vettel skutecznie zaatakował przed 1 zakrętem Valtteriego Bottasa, który wyjeżdżając zbyt szeroko po za tor, uszkodził lekko swój bolid najeżdżając na krawężniki. Koronacja Lewisa Hamiltona została przełożona minimum o tydzień, do GP Meksyku.

WYNIKI WYŚCIGU:

Wyniki GP USA 2018