Stało się! Lewis Hamilton został właśnie pięciokrotnym mistrzem świata! Po raz kolejny, tor w Meksyku ostatecznie rozstrzygnął kwestie tytułu mistrzowskiego wśród kierowców. Brytyjczykowi przy ewentualnym zwycięstwie Sebastiana Vettela, do osiągnięcia wymarzonego celu wystarczyło dziś zaledwie 7 miejsce. Ostatecznie Sebastian Vettel dojechał na drugim miejscu po bardzo solidnym wyścigu. Lewis z dużymi kłopotami zameldował się na mecie w Mexico City na pozycji czwartej.
Pierwszy raz w historii byliśmy swiadkami niesamowitego sezonu, w którym o najważniejsze trofeum w motorsporcie zażarty pojedynek stoczyło dwóch 4-krotnych mistrzów świata!
Hamilton dokonał rzeczy wielkiej. 71 zwycięstw, 81 pole position, 132 miejsc na podium i oczywiście to najważniejsze, 5 tytułów mistrzowskich, tak wyglądają statystyki fenomenalnego Brytyjczyka. Tego wszystkiego kierowca ze Stevenage dokonał w 228 Grand Prix.
Zdobywając piąty tytuł mistrza świata, Hamilton wyrównał osiągnięcie argentyńskiej legendy, Juana Manuela Fangio. Lewis jest dopiero trzecim kierowcą w historii Formuły 1, który tego dokonał. Ogromne gratulacje! Historia tworzy się na naszych oczach.

Przejdźmy do samego wyścgiu o Grand Prix Meksyku. Tor Hermanos Rodriguez jest bardzo wyjątkowy dla Maxa Verstappena. Holender wygrał tutaj po raz drugi z rzędu! To jego piąte zwycięstwo w karierze. Po przegranych kwalifikacjach popisał się świetnym startem i dojechał do pierwszego zakrętu na 1 miejscu, co było kluczowe. Potem mając przed sobą czyste powietrze, mógł spokojnie kontrolować tempo i systematycznie oddalać się od rywali. Nerwy pojawiły się na kilka okrążeń przed metą, kiedy to znów Daniela Ricciardo spotkał niewyobrażalny pech. Po raz kolejny jednostka napędowa Renault w bolidzie Red Bulla nie pozwoliła ukończyć wyścigu Australijczykowi. Ogromna rozpacz zawodnika jest w pełni uzasadniona. Startował z PP, jechał na drugim miejscu świetnie broniąc się przed Sebastianem Vettelem, mimo dużo bardziej zużytych opon. Miał ogromne szanse na podium, pierwsze od GP Monako. Niestety, kolejny raz się nieudało. Jako wielki fan Australijczyka, przyznam szczerze jestem zdruzgotany. Ósma awaria na 19 wyścigów! Większego pechowca w tym sezonie nie ma. Na nieszczęściu kierowcy Red Bulla skorzystali kierowcy Ferrari, Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen zajęli odpowiednio 2 i 3 miejsce.
Wielki dramat spotkał również Sergio Pereza, który mimo świetnej postawy i pięknych pojedynków w środku stawki, nie ukończył swojego domowego GP. Linii mety w Meksyku nie ujrzało również dwóch hiszpańsich zawodników. Fernando Alonso wycofał się juz na 5 okrążeniu z powodu niewyobrażalnego pecha. Część z bolidu Estebana Ocona wpadła do chłodnicy kierowcy McLarena. Kilkanaście okrążeń później jego rodak Carlos Sainz, musiał zatrzymać bolid Renault na poboczu i wycofać się z dalszej rywalizacji. Wszyscy trzej hiszpańsko języczni kierowcy nie ukończyli GP Meksyku. Nieprawdopodobnie przykry zbieg okoliczności.

WYNIKI WYŚCIGU: