Od wyścigu we Włoszech minęło już kilka dni; nie było to może GP zwalające z nóg, ale walki na torze z pewnością nie brakowało, mieliśmy przyjemność oglądać bardzo intensywny wyścig w świątyni prędkości. Mercedes okazał się na Monzy nie do zatrzymania, a ich przewaga była zaskakująca. Nie przypuszczałem, że podczas GP Włoch Ferrari będzie musiało skupiać się bardziej na walce z Red Bullem niż na rywalizacji Lewisem Hamiltonem i Valterim Bottasem o najwyższe miejsca.

Niespodziewani bohaterowie kwalifikacji Esteban Ocon i Lance Stroll musieli ostatecznie uznać wyższość bolidów Ferrari, Mercedesa i Red Bulla. Zajęli odpowiednio szóste i siódme miejsce, co i tak jest niezłym wynikiem. Jeśli chodzi o zwycięzcę GP – tu niespodzianki nie było. Zgodnie z przewidywaniami, Lewis Hamilton, po udanej obronie pozycji na starcie, szybko odskoczył rywalom i zakończył wyścig na najwyższym stopniu podium po raz drugi z rzędu. Poniżej krótkie podsumowanie przebiegu GP.

Start GP Włoch

Esteban Ocon jeszcze przed pierwszą szykaną uporał się ze Strollem. Kimi Raikkonen wyprzedził Bottasa, walcząc z nim koło w koło w szybkim zakręcie Curva Grande. Fin z Mercedesa odpowiedział kontrą bardzo szybko, popisując się świetnym manewrem wyprzedzania po zewnętrznej na Parabolice. Start najlepiej udał się Maxowi Verstappenowi, jednak już kilka okrążeń później Holender znów wpadł w kłopoty. Podczas walki z Felipe Massą w pierwszej szykanie uszkodził prawą przednią oponę, przez co stracił mnóstwo czasu na nieplanowaną wizytę w boksach.

Walka w dalszej części wyścigu

Daniel Ricciardo rozpoczął swoją szaleńczą pogoń ze środka stawki. Startując z szesnastej pozycji niezwykle szybko pojawił się w czołowej dziesiątce. Tam w piękny sposób wyprzedził Sergio Pereza. Niedługo później, na 26 okrążeniu, Kimi Raikkonen, po ogromnych męczarniach z tyłem bolidu Ferrari, uporał się wreszcie z Estebanem Oconem. Ricciardo zjechał na 36 okrążeniu do boksów i założył świeże supersofty. Po powrocie na tor prezentował naprawdę imponujące tempo. Ustanowił najszybsze okrążenie wyścigu i bardzo szybko stał się jednym z kandydatów do podium.

W fantastyczny sposób pokonał Kimiego, wyprzedzając go po bardzo opóźnionym dohamowaniu w wewnętrznej części pierwszej szykany. Australijczyk znalazł się po tym manewrze na czwartym miejscu, z każdym kolejnym okrążeniem zbliżając się do trzeciego w stawce Sebastiana Vettela, nie zdołał jednak zagrozić Niemcowi w bolidzie Ferrari. Mimo tego, jeśli weźmiemy po uwagę to, z którego pola Australijczyk startował, czwarta pozycja jest naprawdę świetnym wynikiem – wielkie gratulacje.


Na powyższym filmie możecie zobaczyć kilka najlepszych manewrów Daniela Ricciardo z wyścigu o GP Włoch.

Końcówka wyścigu

Podczas gdy Lewis Hamilton przekraczył linię mety jako pierwszy, zdobywając tym samym 59 zwycięstwo w karierze i czwarte na torze Monza, za jego plecami toczyła się zażarta walka między kierowcami Force India i Williamsa. Esteban Ocon nieco oddalił się od walczących ze sobą kierowców ekipy z Grove; Felipa Massa zaatakował Lance’a Strolla w drugim sektorze toru, jednak Kanadyjczyk obronił swoją pozycję. Przez ten nieudany atak, do Brazylijczyka zbliżył się Sergio Perez próbujący wyrwać Massie ósme miejsce. Ostatecznie również i ten manewr okazał się nieudany i kierowcy nie zmienili swoich pozycji.