Lewis Hamilton
fot. Sky Sports

Mistrz Świata obie sesje treningowe w Melbourne zakończył na prowadzeniu. Mercedes tym samym potwierdza świetną formę, ale należy zwrócić uwagę jak blisko jest Red Bull oraz Ferrari, szczególnie jeśli spojrzymy na mieszanki opon na których kierowcy wykonali swoje najszybsze przejazdy. Poprawki „Czerwonych Byków” mające za zadanie urwać 0,3 – 0,4 sekundy na okrążeniu wydają się sprawdzać. W drugim treningu Max Verstappen stracił do Hamiltona tylko lekko ponad jedną dziesiątą sekundy, jadąc na miękkich oponach przy ultra softach Lewisa! Z drugiej strony obaj kierowcy pokonali na tych oponach około 20 okrążeń, dlatego też nie ma co dziwić się tak małej przewadze Brytyjczyka nad Holendrem, ultra miękka mieszanka nadaje się jedynie na kilka szybkich okrążeń. Drugi z kierowców Red Bulla, bohater publiczności Daniel Ricciardo niestety przed wyścigiem zostanie cofnięty o 3 pozycje. Powodem kary jest zbyt szybka jazda Australijczyka podczas czerwonych flag. Zawodnicy Red Bulla mimo konkurencyjnego tempa podczas dzisiejszego dnia, woleliby aby podczas jutrzejszych kwalifikacji spadł deszcz. Rewelacją i „czarnym koniem” środka stawki wydaje się być Haas, który nie da się ukryć ma wiele wspólnego z teamem z Maranello. Postawa amerykańskiego zespołu jest z pewnością największą niespodzianką piątkowych sesji treningowych w Australii. Renault trochę poniżej oczekiwań, a zdecydowanie najsłabszym zespołem wydaje się być Sauber. Williams też nie prezentuje się najlepiej, z takim tempem może być ciężko o Q2. Poczekajmy jednak do kwalifikacji. Za kilkanaście godzin będziemy dużo mądrzejsi. Bez względu na pogodę, jutrzejsza walka zapowiada się ekscytująco. Mimo najlepszego czasu Lewisa Hamiltona, nie stawiałbym go w gronie jedynego i zdecydowanego faworyta w walce o pole position na torze Albert Park. Jeśli w Melbourne będzie jutro padać, moim faworytem do PP jest Max Verstappen.

WYNIKI 1 TRENINGU
Wyniki 1 treningu

WYNIKI 2 TRENINGU
Wyniki 2 treningu