Lewis Hamilton pewnie wygrywa pierwszy wyścig europejskiej części sezonu. Brytyjczyk zdominował GP na torze Circuit de Catalunya, prezentując świetne tempo przez cały dystans wyścigu. Bardzo dobry start i solidna strategia Mercedesa przyczyniły się do 64 wygranego GP w karierze Anglika. Sama rywalizacja jako widowisko sportowe, nie stało na najwyższym poziomie. Po trzech emocjonujących weekendach przyszedł czas na spokojniejszy wyścig.

Lewis Hamilton

START
Zdecydowanie najbardziej emocjonująca część GP w Katalonii! W czołówce Sebastian Vettel wyprzedził Valtteriego Bottasa, ale prawdziwe fajerwerki mieliśmy w środku stawki. Romain Grosjean przestraszony lekkim uślizgiem bolidu Kevina Magnussena, wykonał nerwowy ruch kierownicą doprowadzający do długiego poślizgu w stronę toru. W Haasa z numerem 8, którego Francuz już był tylko pasażerem, uderzył Nico Hulkenberg oraz zrozpaczony takim dramatycznym obrotem spraw Pierre Gasly. Cała trójka musiała wycofać się z dalszej rywalizacji. Romain Grosjean popełnia kolejny z licznych już błędów tego sezonu. Tym razem oprócz jego samego ucierpieli też inni kierowcy. Francuz bolidem zdolnym do walki o solidną liczbę punktów, po 5 wyścigach ma na koncie nadal zerowy dorobek! Tymczasem Kevin Magnussen dojechał na świetnej, najlepszej możliwej dla osiągów bolidu szóstej pozycji. Duńczyk deklasuje swojego zespołowego partnera zarówno w wyścigach jak i kwalifikacjach. Dramatyczny początek roku Francuza. Liczba błędów, spinów, wyjazdów po za tor jest wręcz trudna do pojęcia! Romain musi jak najszybciej się pozbierać, skorzystać z pomocy odpowiednich specjalistów, w przeciwnym razie jego kariera w F1 może się przedwcześnie skończyć.

Zniszczony bolid Romaina Grosjeana

FATALNA STRATEGIA FERRARI
Nie rozumiem co się dzieje w sztabie strategicznym zespołu Scuderii. Przedwczesny pierwszy pit stop Sebastiana Vettela, który zakłada opony pośrednie co praktycznie pozbawia go szans na utrzymanie bardzo dobrego drugiego miejsca. Bottas jadący na oponach miękkich bez problemu w ciągu dwóch okrążeń wypracował odpowiednią przewagę nad Niemcem. Tak by się wydawało, zbyt długi prawie 4 sekundowy postój w boksach pozbawił Fina szans na wyjazd przed kierowcą Ferrari. Mimo wyraźnego błędu strategów z Maranello, Sebastianowi udało się utrzymać drugą pozycję. Niestety jednak dla Vettela, „Czerwoni” za wszelką cenę chcieli pozbawić swojego kierowcy kolejnego podium.
I tak podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, Sebastian Vettel zjechał na swój drugi postój! Kompletnie niezrozumiała decyzja. Do tego kierowcy Scuderii ponownie założono opony pośrednie! Przecierałem oczy ze zdumienia, nie wierzyłem w to co widzę! Niemiec wyjechał na czwartym miejscu za Maxem Verstappenem. Jeśli stratedzy włoskiej stajni chcieli powalczyć bezpośrednio na torze z czołówką (bardzo ciężko o taką walkę w Barcelonie), to wypadałoby użyć chociażby świeżej miękkiej mieszanki! Nieprawdopodobne! Na domiar złego kilkanaście okrążeń wcześniej do awarii doszło w bolidzie Kimiego Raikkonena. Fin zdołał dojechać do alei serwisowej. Fatalne Grand Prix w wykonaniu Ferrari. Na własne życzenie notorycznie w tym sezonie zmniejszają swoje szanse na zdobycie tytułów mistrzowskich. Tymczasem Mercedes zdobywa pierwszy w tym sezonie dublet. Zasłużenie zdobyty komplet punktów przez kierowców „Srebrnych Strzał”. Zespół ze Stuttgartu był w Barcelonie najszybszy. Co jest tego powodem? Specyfika toru? Poprawki bolidu? Czy też zmniejszona warstwa ogumienia o zaledwie 0,4 mm? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie nie będąc w środku całego cyrku F1. Jestem niezwykle ciekawy jak przebiegać będzie rywalizacja między najlepszymi zespołami na ulicach Księstwa Monako.

Sebastian Vettel vs Valtteri Bottas

FINAŁOWE WALKI
Po zakończeniu VSC, Fernando Alonso wykorzystał swoje doświadczenie wyprzedzając Charlesa Leclerca w 1 zakręcie. Monakijczyk musiał gorzej rozgrzać opony przed restartem. Fernando już wcześniej na początku GP, popisał się pięknym manewrem w zakręcie Renault (nr 3), wyprzedzając po zewnętrznej Estebana Ocona! Mała powtórka z roku 2013. Hiszpan jest w rewelacyjnej formie, przed własną publicznością po raz kolejny pokazał ponadprzeciętne umiejętności. Wyścig zakończył na dobrym ósmym miejscu. Końcówka rywalizacji została okraszona walką o 9 miejsce między Charlese’m a Sergio Perezem, z której to Meksykanin wyszedł zwycięsko. Młody kierowca Saubera musiał zadowolić się jednym punktem. Bardzo pozytywne jest to, że znów punktuje, ale dwie stracone pozycje w bezpośredniej walce na obiekcie w Montmelo nie wyglądają najlepiej.

PODIUM VERSTAPPENA
Wreszcie! Max w końcu zdobywa solidną zdobycz punktową finiszując w Barcelonie na 3 miejscu! Brawo! Po 4 zrujnowanych weekendach (głównie z winy Holendra) ciążyła na nim niesamowita presja. Dzięki nieudolnej strategii Ferrari, kierowca Red Bulla mógł cieszyć się z pierwszego podium w tym sezonie. Mimo świetnego GP, nie obyło się jednak bez lekkiej kolizji. Podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa Verstappen uderzył przednim skrzydłem w tylne koło Sirotkina, wywołując u siebie lekkie uszkodzenia. Nie przeszkodziło to jednak młodemu kierowcy w zgarnięciu 15 bardzo cennych punktów.

Tak jak napisałem na początku Grand Prix Hiszpanii 2018 nie obfitowało w wiele wydarzeń na torze. Nie licząc kilku pojedynków i chaosu na starcie było bardzo spokojnie. Po takim wyścigu jaki mieliśmy w Azerbejdżanie, ciężko będzie dogodzić wybrednemu kibicowi Formuły 1.

Ocena wyścigu: 4/10