Daniel Ricciardo wreszcie wygrał na ulicach księstwa Monako! Utrata części mocy w bolidzie Australijczyka podczas drugiego stintu, dostarczyła dodatkowych emocji w walce o zwycięstwo. Sebastian Vettel mimo problemów kierowcy Red Bulla, nie był wstanie wyszarpać tego zwycięstwa. Mieliśmy całkiem sporo manewrów wyprzedzania jak na Monako, Verstappen startujący z końca z pewnością miał w tym bardzo duży udział. Nie licząc głównego aktora dzisiejszego spektaklu, na wielkie brawa zasługują chociażby Esteban Ocon i Pierre Gasly.

Daniel Ricciardo zwycięzcą GP Monaco 2018

1.Daniel Ricciardo
Cóż za heroiczny wyścig Daniela! Christian Horner po zakończeniu rywalizacji powiedział, że Ricciardo stracił w swoim bolidzie aż 20% mocy! Niesamowite! Charakterystyka ulicznego toru księstwa z pewnością pomogła, ale nie należy umniejszać tego wyczynu Danowi. Gdy pojawiły się problemy z MGU-H, myślał, że to już koniec, tak samo jak większość kibiców. Mimo to, udało się przejechać kilkadziesiąt okrążeń i przekroczyć linię mety jako pierwszy! Daniel w ten sposób wygrywa swój siódmy wyścig w karierze, po raz pierwszy z pole position. Kompletnie zdominował ten weekend, zwyciężył w każdej sesji! P1,P2,P3,Q1,Q2,Q3 oraz wyścig padły łupem kierowcy z numerem 3. Dzisiejsze zwycięstwo jest też 42 wygranym GP dla Australii. Wielkie brawa! Ricciardo odebrał dziś to, co zostało mu skradzione w 2016 roku. Jestem bardzo szczęśliwy.

2.Sebastian Vettel
Solidny wyścig Niemca, na starcie udało mu się obronić przed Lewisem. Naciskał przez większą część na Daniela Ricciardo, ale nawet przy problemach Australijczyka nie był go wstanie zaatakować. Sebastian powinien być zadowolony z tego wyścigu, najważniejsze, że ukończył GP przed swoim największym rywalem w mistrzostwach.

3.Lewis Hamilton
Narzekał przez całe GP na ziarnienie i szybką degradację opon. Nie miał zbyt dobrego tempa. Po wizycie w boksach szybko uporał się z Estebanem Oconem w szykanie przy basenie. Bardzo ładny manewr zakończony lekkim poślizgiem. Po za tym wyścig Brytyjczyka bez większych emocji, spokojnie dowiózł swoje kolejne podium.

4.Kimi Raikkonen
Prezentował dziś bardzo dobre tempo, ale w Monako nie to jest najważniejsze. Jechał przez cały wyścig w „kanapce” Mercedesa, nie mogąc nic więcej zrobić. Był naciskany przez Bottasa, sam wywierał presję na Lewisie, ale ostatecznie nic się nie zmieniło.

5.Valtteri Bottas
Podobnie jak poprzednicy zaliczył solidny wyścig. Utrzymał swoją pozycję z kwalifikacji. Naciskał swojego rodaka z Ferrari przez dłuższy dystans GP, bez efektu.

6.Esteban Ocon
Najlepszy kierowca tak zwanej „drugiej ligi”! Najszybszy zawodnik z poza czołówki. Utrzymał swoją fantastyczną pozycję z piekielnie wyrównanych kwalifikacji. Kawał dobrej roboty, w końcówce nawet naciskał Bottasa!
Francuz wreszcie zaliczył świetny wyścig, brawo!

Esteban Ocon

7.Pierre Gasly
Wytrzymał na hyper miękkich oponach nieprawdopodobną liczbę okrążeń, jadąc naprawdę niezłym tempem! To pozwoliło mu awansować o kilka miejsc, świetna strategia! Bardzo dobry wyścig młodego Francuza, utrzymywał za sobą dużo szybszych kierowców, nie popełniając żadnych błędów. Zdobywa kolejne po GP Bahrajnu, bardzo ważne punkty dla zespołu Toro Rosso.

Pierre Gasly

8.Nico Hulkenberg
Mimo gorszych kwalifikacji udało mu się zakończyć wyścig przed kolegą z zespołu. Przyczyniła się do tego przewaga strategiczna, jaką miał nad kierowcami przed nim w kwestii wyboru opon. Pierwszy stint bardzo spokojny, nie obserwowaliśmy Niemca zbyt często, dopiero końcówka wyścigu to pokaz bardzo szybkiej jazdy kierowcy Renault.
Został przepuszczony przez Carlosa Sainza, próbował wyprzedzić Pierra Gasl’yego, lecz ostatecznie musiał skupić się na obronie swojej pozycji przed szarżującym Maxem Verstappenem. Ostatecznie nie doszło już do zmian, dowiózł do mety ósme miejsce, zdobywając cztery punkty.

9.Max Verstappen
Holender popisał się dziś kilkoma bardzo efektownymi manewrami wyprzedzania i co najważniejsze, czystymi.
Dzięki niemu to GP było dużo ciekawsze, sam Verstappen miał pewnie sporo frajdy. Nie zmienia to jednak faktu, że Max zalicza kolejny fatalny weekend. Dysponował najszybszym bolidem, mógł walczyć tutaj o PP i zywcięstwo.
Wszystko zaprzepaścił w P3. Na pocieszenie zdobywa 2 punkty, co przy wygranej partnera z zespołu nie jest szczególnym osiągnięciem…

Rozbity bolid Red Bulla podczas P3, Max Verstappen

10.Carlos Sainz
Spokojny start bez większych emocji, utrzymał swoją pozycję. Prezentował konkurencyjne tempo przez pierwszą część rywalizacji. Dopiero drugi stint Hiszpana był na tyle słaby, że musiał przepuścić Hulkenberga. Nie był wstanie obronić się przed bardzo szybkim Maxem Verstappenem. Gdyby nie awaria Fernando Alonso, nie zdobyłby dziś nawet jednego punktu. Twardsze mieszanki opon, wyraźnie nie podeszły bolidom Renault w ten weekend.

Awaria Alonso
Niestety Hiszpan nie zapunktował w kolejnym wyścigu z rzędu. Problemy ze skrzynią biegów spowodowały wycofanie się kierowcy Mclarena z rywalizacji. Wielka szkoda, Fernando jechał na bardzo dobrej siódmej pozycji za Estebanem Oconem.

Wirtualny samochód bezpieczeństwa
Na 73 okrążeniu doszło do wypadku między Charlesem, a Brendonem Hartle’yem. Monakijczyk stracił kontrolę nad bolidem Saubera przy dohamowaniu do 10 zakrętu i uderzył w Nowozelandczyka jadącego na 11 pozycji. Nie tak Leclerc wyobrażał sobie występ przed własną publicznością. Akcja „kopiuj wklej”, tego co zdarzyło się dekadę temu pomiędzy Raikkonenem, a Adrianem Sutilem.

Bardzo słabe tempo Haasa, kolejna kompromitacja Williamsa
Tor uliczny w Monako okazał się kompletnym przeciwieństwem w porównaniu do Barcelony jeśli chodzi o zespół Haasa.
Kevin Magnussen w Hiszpanii był najszybszym kierowcą z poza czołówki, tutaj razem z Romainem Grosjeanem jednym z najwolniejszych. Amerykański zespół nie przywiezie z księstwa żadnego punktu, podobnie jak Williams, który zaprzepaścił dobre kwalifikacje Sergeya Sirotkina jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu! Na 3 minuty przed rozpoczęciem GP, Rosjanin nie miał założonych kół przez co na pierwszych okrążeniach został zmuszony do odbycia 10 sekundowej kary stop&go. To kompletnie zrujnowało wyścig kierowcy ze wschodu. Jeszcze gorszy występ zaliczył Lance Stroll, który po kontakcie z Marcusem Ericssonem złapał kapcia i lekko uszkodził swoje przednie skrzydło. Kanadyjczyk dojechał na szarym końcu stawki ze startą 2 okrążeń do lidera, tuż za kolegą z zespołu.
Tragiczny występ zespołu Williams Martini Racing.

Ocena wyścigu: 5/10