Długość toru: 5,891 km
Liczba okrążeń: 52
Najszybsze okrążenie: 1:26.600 – Lewis Hamilton/Mercedes (2017)

Silverstone

Czas na legendarny tor Silverstone. To właśnie tutaj w 1950 roku zostało rozegrane pierwsze Grand Prix w historii Formuły 1. Wygrał je Włoch Nino Farina w bolidzie Alfa Romeo. Nitka toru jest bardzo szybka i szeroka z wieloma zakrętami, w których można obrać różne linie przejazdu. Z pewnością sprzyja to manewrom wyprzedzania, dzięki czemu praktycznie zawsze jesteśmy świadkami wspaniałej rywalizacji. Bardzo ważne w ten weekend będą idealne ustawienia bolidu pod względem stabilności bolidu w szybkich zakrętach. Jest to konieczne przy bardzo gwałtownych zmianach kierunku w szybkich sekcjach Maggots i Becketts. Jeżdżąc na symulatorze to tutaj właśnie traciłem najwięcej czasu, nieprawdopodobnie wymagający odcinek, zresztą jak i cały tor, Silverstone obok Suzuki był i jest moją piętą achillesową. Jeśli popełnisz błąd przy wyjściu z Becketts i Chapel, jest już praktycznie pozamiatane. Nie uzyskasz wówczas dogodnej prędkości maksymalnej na prostej Hangar, co powoduje ogromne straty czasowe. Dużym wyzwaniem jest również ultra szybki zakręt Copse, przejeżdżamy go na siódmym biegu z prędkością 280-290 km/h. Wiele razy próbowałem przejechać go na pełnym gazie, za każdym razem za bardzo wyrzucało mnie na pobocze. Konieczne jest lekkie popuszczenie pedału gazu przed wejściem w wiraż. Kierowcy Formuły 1 mogą przejeżdzać Copse z pełnym gazem, tylko i wyłącznie podczas silnego czołowego wiatru, który zmniejsza maksymalną prędkość bolidu podczas przejazdu. Dlatego wiatr odgrywa w GP Wielkiej Brytanii szczególnie ważną rolę. Moim ulubiony zakrętem, tym który sprawia mi najwięcej radości podczas przejazdu jest ten pierwszy, czyli Abbey. Odpowiednie wczesne zaatakowanie wierzchołka i wjazd na tarkę, pozwala przejechać go bez odejmowania nogi z gazu, wspaniałe uczucie.

Tor Silverstone

Kto faworytem do zwycięstwa w najbliższym GP? Bez wątpienia ten, który na swoim koncie ma już wygranych 5 wyścigów na tym legendarnym torze. Oczywiście mowa o bohaterze lokalnej publiczności urzędującym mistrzem Świata, Lewisie Hamiltonie. Brytyjczyk razem z Alainem Prostem ma na koncie najwięcej wygranych w Silverstone spośród wszystkich kierowców Formuły 1, jeśli wygra po raz szósty będzie samodzielnym liderem. Na angielskim obiekcie startował z pierwszzego pola pięciokrotnie, co jest najlepszym wynikiem w historii. Poprawki w Mercedesie, nowa specyfikacja silnika powinny pomóc kierowcy ze Stevenage w osiągnięciu kolejnego trymfu, jeśli oczywiście nie powtórzy się koszmar z Austrii i awaria bolidu Mercedesa. Hamilton wygrywa tu nie przerwanie od 2014 roku, czy ktoś będzie wstanie przełamać tą serię? Dużym problemem mogą być zapowiadane wysokie temperatury sięgające aż 30 stopni. Może to spowodować ogromny blistering (łuszczenie się opon) jak miało to miejsce na Red Bull Ringu. Pod tym względem, najlepiej radzą sobie bolidy Ferrari, które utrzymują opony Pirelii najdłużej w dobrej kondycji. Cały czas czekamy na deycjzę w sprawie ewentualnych kar za wymianę ewentualnych części skrzyni biegów czy silnika w bolidach Mercedesa i Red Bullu Daniela Ricciardo po awariach z Austrii. Jutro powinniśmy być już mądrzejsi.