Sytuacja Williamsa po trzech dniach testów w Barcelonie jest delikatnie mówiąc bardzo zła. Brytyjski zespół stracił aż 2,5 dnia z 8 zaplanowanych przed rozpoczęciem sezonu 2019. Jeszcze kilkanaście lat temu opuszczenie dwóch dni testowych nie miało większego wpływu na formę ekipy. Teraz jednak, gdy wszelkie testy są tak bardzo ograniczone, kążdy przejechany kilometr jest na wagę złota. Bolid z nowymi częściami dotarł do barcelony w środę o 4 nad ranem. Mechanikom udało się złożyć i przygotować bolid dopiero na sesję popołudniową. Pół godziny po 14, pierwszy historyczny przejazd za sterami FW42 wykonał George Russell. Brytyjczyk zjechał do garażu od razu po okrążeniu instalacyjnym.

George Russell w boksach

Inżynierowie Williamsa pracowali nad poprawkami, przygotowując się do shakedownu konstrukcji. Po ponad godzinnej przerwie znów zobaczyliśmy Brytyjczyka na torze. George przejechał w środę w sumie 23 okrążenia (lekko ponad 107 km). Jego najlepszy czas to 1:25.625 uzyskany na mieszance pośredniej C3. Wynik ten nie ma oczywiście żadnego znaczenia, szczególnie w przypadku gdy do Barcelony nie dotarły jeszcze wszystkie części związane z aerodynamiką maszyny. Pozostałe elementy konstrukcji mają dojść w środowy wieczór.

Russell na torze

Po zakończeniu jazd, Russell wyszedł z bolidu bardzo zadowolony. Mówił o tym jak bardzo czuje się częścią tej wspaniałej rodziny. Oczywiście nie przejmował się uzyskanym bardzo słabym czasem. Jak napisałem wcześniej był to czysty shakedown, sprawdzający bolid od strony mechanicznej. Bardzo pozytywne jest z pewnością to, że przy pokonanaych ponad 100 kilometrach, zespół nie miał żadnych problemów z samochodem. Brytyjczyk chwalił poświęcenie jakiemu w ostatnich dniach musieli się oddać wszyscy w fabryce Williamsa.

Na konferencji prasowej Claire Williams przeprosiła wszystkich kibiców, pracowników zespołu, a w szczególności kierowców ROKiT Williams Racing. Dla George’a i Roberta stracone kiloemtry są szczególnie bolesne. Szefowa brytyjskiej stajni podkreśliła, jak bardzo zażenowana jest sytuacją tak dużego opóźnienia przygotowania bolidu FW42 do sezonu. Sczególnie bolesny jest fakt, że każda inna ekipa w stawce bez problemu zdążyła wykonać dzień filmowy i od początku brała udział w testach na torze w Montmelo. Córka Franka Williamsa przypomniała, że to pierwszy taki przypadek w czterdziestoletniej historii zespołu. Pozostaje mieć nadzieje, że trudne narodziny FW42 nie będą miały dużego wpływu na formę ekipy w Australii.

Claire Williams

Czwartek to ostatni dzień pierwszej tury testów w Barcelonie. W porannej sesji zobaczymy wreszcie Roberta Kubicę, popołudniu zastąpi go George Russell. Będzie to pierwszy dzień prawdziwych aerodynamicznych testów zespołu. Biorąc pod uwagę wszystkie problemy Williamsa, szczególnie te ze źle zaprojektowanymi częściami układu hamulcowego, a dokładnie przewodem hamulcowym i Bargeboardem, to nie należy wymagać od Roberta w początkowej fazie szczególnie konkurencyjnych czasów. Obawiam się, że mechanicy wraz z polskim kierowcą, spędzą dużo czasu w garażu nad ustawieniami FW42. Zespół cały czwartek chce poświęcić szczegółowym testom aerodynamicznym bolidu. Według planu Robert będzie jutro jeździł w godzinach od 9 do 13 polskiego czasu. Trzymajmy kciuki!

Robert Kubica