Drugi, najważniejszy trening tego weekendu już za nami. Podobnie jak w pierwszym, na czele znaleźli się kierowcy Ferrari tyle że w odwrotnej kolejności. Sebastian Vettel był szybszy od swojego zespołowego partnera zaledwie o 0,035 sekundy. Należy jednak zwrócić uwagę na duży błąd Niemca na najszybszym okrążeniu w ostatnim zakręcie. Sebastian stracił tam na pewno kilka dziesiątych sekundy. Mercedes za równo w pierwszej jak i drugiej sesji, traci ponad pół sekundy do Ferrari. Czy się kryją? Nie wiadomo. Przewaga Ferrari wydaje się być wyraźna, nawet jeśli weżmiemy pod uwagę, że wykorzystali o jeden komplet świeżych miękkich opon więcej. Jak dla mnie, to Ferrari staje się tutaj głównym faworytem do zwycięstwa w GP Bahrajnu. Tor Shakir to teren Scuderii, było tak dwa lata temu, rok temu i jest tak teraz. Słabsza forma w Melbourne to efekt specyficznej charakterystyki toru Albert Park. Mercedes na pewno przez noc postara się popracować nad ustawieniami i strata do Ferrari powinna być jutro mniejsza. Czy na tyle, aby powalczyć ze Scuderią o pierwszy rząd?

wyniki 2 treningu

Przyznam, że rozczarowuje mnie trochę tempo Red Bulla. Austriacki zespół jest tutaj trzecią siłą, ani na chwilę nie zagrozili Mercedesowi czy Ferrari. W drugim treningu nawet Nico Hulkenberg, był w stanie przejechać szybsze okrążenie niż Max Verstappen. Drugi kierowca Red Bulla ma jeszcze większe problemy. Jego tempo nie jest wystarczające nawet na pierwszą dziesiątkę. Francuz zmagał się z ogromną nadsterownością na hamowaniu do wolnych zakrętów.

Środek stawki bardzo zbity, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Na faworyta wyrasta Renault, a w zasadzie jeden jego przedstawiciel. Daniel Ricciardo stracił do partnera z Niemiec ponad sekundę. Nie wiemy czy strata ta jest wynikiem złych ustawień, innego programu, czy też najzwyklejszego błędu Australijczyka na najszybszym okrążeniu. Głównym rywalem Renault w walce o trymf w środku stawki z pewnością będzie Haas. Ekipa z USA zdążyła nas już przyzywyczaić do gorszych wyników w piątek. Sobota, to już zupełnie inna historia.

wyniki 2 treningu (11-20)

Williams ponownie na szarym końcu. George Russell zakończył sesję na 19 miejscu z ponad sekundową przewagą nad Robertem. Polak nie korzystał na swoich przejazdach z ósmego biegu oraz systemu DRS. Bardzo niepokojące jest to, co powiedział Robert tuż po treningu. Oba bolidy Williamsa miały tą samą charakterystykę, a ich zachowanie było kompletnie różne. FW42 jest kompletnie nieprzewidywalny w prowadzeniu. Sam kierowca jak i pozostali członkowie zespołu, nie mają pojęcia co jest tego powodem. Przed Williamsem, kolejny bardzo trudny weekend.