Valtteri Bottas

Valtteri Bottas pokonał Lewisa Hamiltona o 0,023 sekundy, zdobywając swoje 7 PP w karierze! Mercedes po raz 59 w historii wystartuje z pierwszego rzędu. Druga linia dla Ferrari, gdzie również byliśmy świadkami niezwykle zaciętego boju między Niemcem, a Monakijczykiem. Sebastian Vettel pokonał Leclerca o 0,018 sekundy. Tuż za duetem Scuderii na polach startowych ustawią się kierowcy Red Bulla. Max Verstappen wyraźnie pokonał Pierra Gasly’ego. Holender miał szanse pokonać zawodników Scuderii, ale nie zdążył wyjechać na drugie okrążenie pomiarowe w Q3. W ostatniej chwili w zakręcie nr 14 Sebastian Vettel wyprzedził Maxa rujnując jego przygotowanie do szybkiego okrążenia.
Czwarty rząd dla Renault, Daniel Ricciardo pokonał Nico Hulkenberga zaledwie o 0,004 sekundy! Kolejny genialny pojedynek zespołowy. Kierowcy Haasa nie zdążyli wykonać pomiarowych okrążeń. Kevin Magnussen wystartuje z 9, a Romain Grosjean z 10 pozycji.

Wyniki Q3

Największym pechowcem Q2 był Danil Kvyat, któremu do awansu do finałowego segmentu zabrakło jedynie 0,022 sekundy.
Dwunasta pozycja dla Sergio Pereza, który kolejny raz pokonał Lance’a Strolla.
Trzynasty był Kimi Raikkonen, któremu awans do Q3 odebrał porblem z mocą na prostej startowej.
14 i 15 pozycja dla Carlosa Sainza i Lando Norrisa. McLaren tym razem był daleko od czołowej dziesiątki. Forma brytyjskiego zespołu wydaje się być dużo gorsza w porównaniu z Bahrajnem.
Lance Stroll zakończył rywalizację z 16 czasem, co jest tak naprawdę najgorszym wynikiem nie licząc kierowców Williamsa. Siódmy raz z rzędu Kanadyjczyk odpada w Q1.
George Russel po raz kolejny pokonał Roberta Kubicę. Podobnie jak w Bahrajnie różnica była niewielka. Brytyjczyk był szybszy od Polaka o 0,025 sekundy. Zarówno George jak i Robert, byli bardzo niezadowoleni ze swoich okrążeń i balansu bolidu. Z wyjazdu na wyjazd FW42 zachowuje się inaczej. Najgorsze jest to, że w zespole nadal nie rozumieją przyczyny takiego obrotu spraw.
Kierowcy Williamsa wystartują z 17 i 18 pozycji, ze względu na brak udziału w kwalifikacjach Antonio Giovinazziego i Alexa Albona. Włoch miał problemy techniczne i nie wyjechał na tor. Alexander rozbił bolid Toro Rosso w końcówce trzeciego treningu i do jutrzejszego 1000 wyścigu w historii F1 wystartuje z alei serwisowej.

Podsumowując, jestem zaskoczony przewagą Mercedesa nad Ferrari w kwalifikacjach. Rywalizacja na każdym torze to zupełnie inna historia. W Australii górą był Mercedes, w Bahrajnie najszybsze było Ferrari. W Szanghaju to znów Srebrne Strzały są górą i to wyraźnie. Miejmy nadzieję, że w wyścigu rywalizacja będzie bardziej wyrównana. Spodziewam się, że do walki o podium włączy się bardzo szybki w ten weekend Max Verstappen. Bardzo dużo będzie jutro zależało od strategii i pracy opon. Oby było przynajmniej tyle akcji i manewrów wyprzedzania, ile widzieliśmy dwa tygodnie temu w Bahrajnie!