Dlaczego Albon, a nie Kvyat? Alexander Albon odejdzie z Toro Rosso i zastąpi Pierre’a Gasly’ego w Red Bullu od Grand Prix Belgii. Ogłoszona 12 sierpnia decyzja austriackiego zespołu zszokowała cały świat F1. Sama degradacja Gasly’ego nie była wielkim zaskoczeniem, mimo, że Helmut Marko jeszcze przed wyścigiem o GP Węgier zapewniał, że pozycja Francuza w zespole jest bezpieczna. Nie ma co się oszukiwać Pierre jeździł fatalnie, jak na możliwości swojego bolidu. Na tle Maxa Verstappena wypadł wręcz beznadziejnie. Holender nie dość, że w większości wyścigów stał na podium, to jeszcze wygrał GP Austrii oraz GP Niemiec! Francuz został przez Maxa poprostu zniszczony. Tak słabe wyniki Pierre’a bardzo utrudniają Red Bullowi walkę w mistrzostwach konstruktorów. Byki są obecnie na 3 miejscu za Ferrari, które w tym roku jeszcze nie wygrało wyścigu. Austriacki team musiał zareagować i tak jak spodziewało się wielu dziennikarzy, po GP Węgier doszło do wymiany na linii Toro Rosso – Red Bull.

Większość spodziewała się, że to Danil Kvyat wspomoże Maxa Verstappena w walce z Ferrari i Mercedesem w drugiej części sezonu. Stąd też ogromne zaskoczenie po tym, jak Red Bull ogłosił, że to Alexander Albon będzie reprezentować ich barwy od GP Belgii.

Za wyborem Rosjanina przemawiało doświadczenie oraz wyniki w tym sezonie. Szczególnie po deszczowym GP Niemiec, kiedy to Kvyat stanął na najniższym stopniu podium, dziennikarze już widzieli go w Red Bullu. To kierowca z Rosji zdobył w tym sezonie więcej punktów, dlaczego więc postawiono na Albona? Wielu stwierdzi, że tak szybki awans do ścisłej czołówki może zaszkodzić młodemu kierowcy. Ściganie się w środku stawki to nie to samo co walka o najwyższe pozycje. Pamiętajmy, że Alex jest debiutantem! Mało tego, Albon w lutym tego roku pierwszy raz w życiu prowadził bolid Formuły 1! To, jak szybko się przystosował do jazdy na najwyższym światowym poziomie, świadczy o ogromnym talencie Taja.

Od początku prezentuje się bardzo dobrze, choć popełnił kilka błędów rozbijając swój bolid. Dysponuje konkurencyjnym tempem, w kwalifikacjach toczy wyrównany bój z Danilem Kvyatem. Rosjanin jest wyżej w klasyfikacji generalnej od Albona głównie za sprawą szalonego wyścigu o GP Niemiec. Alex na Hockenheim jechał lepszy wyścig od Rosjanina, zabrakło trochę szczęścia. Zmiana opon podczas przedostatniego SC, przeszkodziła Albonowi w walce o najwyższe miejsca. Charles Leclerc spytany o swoich największych rywali w drodze do F1 wymienił Maxa Verstappena i Alexa Albona. Właśnie takim składem kierowców od najbliższego wyścigu może pochwalić się Red Bull. Christian Horner wraz z Helmutem Marko, chcą się przyjrzeć osiągom utalentowanego debiutanta w czołowym zespole. To kolejny argument, który stoi za wyborem Tajlandczyka.

Danil Kvyat miał już okazję ścigać się w barwach RBR, szefostwo wie na co go stać. Po zakończeniu tego sezonu będą mieli pełny obraz osiągów swoich kierowców, dzięki czemu będą mogli wybrać odpowiedniego kandydata na przyszły rok.