Przepiękny wyścig we Włoszech

Byliśmy świadkami cudownej, zaciętej walki o zwycięstwo między Charles’em i Lewisem. Kierowcy walczyli ze sobą przez większą część wyścigu. W całej stawce działo się tyle, ze realizator nie nadążał za wszystkimi akcjami. Piękna wygrana Leclerca, widać jak wiele wysiłku kosztowało go ten wyścig. Nieprawdopodobna presja ze strony Mercedesa, szczególnie Hamiltona. Leclerc wytrzymał to wszystko i dowiózł swoje drugie zwycięstwo w karierze. Ferrari czekało na wygraną u siebie aż 9 lat. Ostatni raz wygrał tu Fernando Alonso w 2010 roku. Dziś Charles Leclerc uszczęśliwił całe Włochy, cały fanatyczny czerwony świat. Wielkie brawa! Forza Ferrari!

Charles Leclerc w bolidzie Ferrari (fot. theguardian.com)

Start

Na starcie obyło się bez większej dramaturgii. W czołówce Sebastian Vettel na chwilę stracił pozycję na rzecz Nico Hulkenberga, ale już okrążenie później odzyskał 4 miejsce. W środku stawki bardzo dobry start zaliczył Carlos Sainz oraz Robert Kubica, który po pierwszej szykanie awansował na 13 miejsce.

Szalony wyścig

Na 3 okrążeniu Alexander Albon stoczył fenomenalny pojedynek z Carlosem Sainzem. Taj wyprzedził Hiszpana w szykanie. Kierowca McLarena od razu wyszedł z kontrą i w bardzo szybkim łuku wypchnął zawodnika Red Bulla na żwirowe pobocze. Albon stracił na tym manewrze kilka pozycji, ale bardzo szybko odrabiał straty. Na całym zamieszaniu skorzystał Lance Stroll, który wyprzedził obu kierowców. Okrążenie później Ricciardo bez większych problemów wyprzedził Nico Hulkenberga w pierwszej szykanie.

Fatalny błąd Vettela

Szóste okrążenie to prawdziwe trzęsienie ziemi. Sebastian Vettel popełnia ogromny błąd na wejściu w szykanę Variante Ascari, wypadając z toru. Chcąc zminimalizować straty bardzo szybko wrócił na tor, stwarzając ogromne niebezpieczeństwo dla innych kierowców. Przy wyjeździe z pobocza zawadził przednim spojlerem bolid Racing Point Lance’a Strolla, całkowicie niszcząc wyścig Kanadyjczykowi, który mógł dziś powalczyć o duże punkty. Bolid Strolla obróciło na wyjściu z Ascari. Chcąc wrócić do rywalizacji, Lance popełnił ten sam błąd co Vettel, zmuszając Pierra Gasly’ego do wyjazdu na żwir. Za te przewinienia kierowcy dostali kary 10 sekund, przy czym Vettel został potraktowany surowiej. Niemiec otrzymał karę 10 sekund stop & go. Zarówno Vettel jak i Stroll skończyli GP Włoch poza punktowaną dziesiątką.
Chwilę później na wyjściu z Ascari swój bolid obrócił Romain Gorsjean. Działo się!

Sebsatian vettel Monza 2019
Sebastian Vettel próbuje nieudolnie wrócić na tor (fot. theguardian.com)

Pechowe opony

Kompletna amatorszczyzna w Alfie Romeo. Kimi Raikkonen został wypuszczony do startu z alei serwisowej na niewłaściwych oponach. Przypomnijmy, że Fin awnsował wczoraj do Q3, rozbijając bolid na samym początku sesji. W zwiazku z tym powinien dziś wystartować na oponach miękkich. Zespół jednak widocznie o tym zapomniał i wypuścił Fina na oponach pośrednich skazujac Raikkonena na 10 sekundową karę. Na 28 okrążeniu, po złym dokręceniu koła, z wyścigu musiał wycofać się Carlos Sainz. Hiszpan z ostatnich dwóch europejskich wyścigów tego roku wywozi zero punktów. W Belgii posłuszeństwa odmówiła jednostka napędowa Renault.

Solidne Renault

Niedługo po tym zdarzeniu na torze mieliśmy ponownie wirtualny samochód bezpieczeństwa w związku z awarią silnika Hondy w bolidzie Toro Rosso Danila Kvyata.Na kilka okrążeń przed końcem wyścigu z rywalizacji wycofał się również Kevin Magnussen z Haasa. Najlepszy wyścig od 12 lat zaliczyli kierowcy Renault. Daniel Ricciardo i Nico Hulkenberg zajęli odpowiednio 4 i 5 miejsce. Wielkie gratulacje! Francuski koncern odrabia wiele punktów do McLarena, który w dwóch ostatnich wyscigach zdobył zaledwie 1 punkt!

Leclerc vs Mercedes

Muszę wrócić na koniec do głównych aktorów tego widowiska. To, co zrobił Charles jest naprawdę niesamowite. Utrzymał za sobą do konca wyścigu niezwykle mocno naciskających kierowców Mercedesa. Niemiecki zespół chciał podciąć kierowcę Ferrari wzywając Lewisa do boksów na 19 okrażeniu. Tym razem stratedzy Ferrari spisali się na medal i od razu zareagowali na ruch Mercedesa. Leclerc zjechał do pit stopu na 20 okrążeniu, wyjeżdżając minimalnie przed Lewisem Hamiltonem. Charles jechał na oponach twardych, a Lewis na pośrednich. Przez wiele okrążeń Brytyjczyk niesamowicie naciskał Monakijczyka. W drugiej szykanie był bardzo blisko wyprzedzenia kierowcy Ferrari, ale ten agresywnie zjechał do zewnętrznej, nie zostawiając zawodnikowi Mercedesa miejsca. Kompletnie inną strategię obrał Valtteri Bottas, który zjechał na postój najpóźniej z czołówki. Pod koniec wyścigu był najszybszym kierowcą z czołówki i wyprzedził Hamiltona, po tym jak ten popełnił błąd w pierwszej szykanie. Fin jednak nie był w stanie zaatakować Charles’a, popełniając przy tym sporo błędów. Leclerc wygrał we wspaniałym stylu, 69 wyścig F1 w historii Monzy. Tym samym Ferrari przerywa dominację Mercedesa w świątyni prędkości. Srebrne Strzały wygrywały tu bez przerwy od 2014 roku. Grande Charles!

Porażka Vettela

Porażka to za mało powiedziane. To prawdziwy koszmar Niemca. Przegrywa 7 raz z rzędu w kwalifikacjach z zespołowym partnerem. Po dzisiejszym zawstydzającym wręcz dla niego wyścigu, zostaje wyprzedzony przez Monakijczyka również w klasyfikacji generalnej. Podobnie jak rok temu we Włoszech popełnia ogromny błąd, obracając bolid Ferrari. Czterokrotny mistrz swiata, który miał walczyć tu o podwójne zwycięstwo Scuderii, kończy rywalizacje poza czołową dziesiątką! Niemcowi ewidentie pali sie grunt pod nogami. Czy wytrzyma to psychicznie? W erze hybrydowej, Sebastian nawet przez jedno okrążenie nie był na pierwszym miejscu podczas wyścigu o GP Włoch.

Wyniki wyścigu