SF1000

11 lutego 2020 roku o godzinie 19:00 Ferrai przedstawiło wiatu tegoroczny bolid F1 Scuderii. SF1000, bo taką nazwę otrzymało najnowsze dzieło ekipy z Maranello, zostało odsłonięte w Teatro Valli znajdującym się w Reggio Emilia. Liczba 1000 w nazwie najnowszego bolidu Ferrari ma związek z tysięcznym GP jakie osiągnie Scuderia w tym roku. Pierwotnie jubileuszowy wyścig miał przypaść na GP Kanady 2020, dziś już wiemy, że GP Chin nie odbędzie się w wyznaczonym terminie. W związku z tym, tysięczny wyścig w F1 legendarnej ekipy z Maranello odbędzie się 28 czerwca na torze Paul Ricard we Francji.

Poniżej dla porównania zdjęcia modelu z roku 2019 oraz 2020.

Ferrari SF90
SF90 (fot. ferrari.com)
Ferrari SF1000
SF1000 (fot. ferrari.com)
SF90
SF90 (fot. ferrari.com)
SF1000
SF1000 (fot. ferrari.com)

Na pierwszy rzut oka trudno się nie zgodzić z jakże profesjonalnym stwierdzeniem Sebastiana Vettela: „Tegoroczny bolid jest bardziej czerwony”. Od siebie dorzucę, ze czerwień ta nie będzie już matowa jak miało to miejsce w poprzednim sezonie. Pomińmy jednak aspekt samego malowania, a skupmy się na elementach technicznych.

Zmiany

Zapowiadano duże zmiany w konstrukcji nadwozia, nos wraz z przednim skrzydłem miał być bardziej zbliżony do tego jaki widzieliśmy w Mercedesie w 2019 roku. Jak widzimy tak się jednak nie stało. Obecny bolid jest bardziej ewolucją niż rewolucją tego z przed roku.
Zmiany, które od razu wpadają w oko można znaleźć w sekcjach bocznych. Tak zwany boomernag połączono z łopatkami, ma to zwiększyć wydajność aerodynamiczną samochodu. Przednie zawieszenie zostało wyraźnie obniżone, tak przynajmniej wygląda to na zdjęciu. Zmieniono również delikatnie pokrywę silnika, bardziej na wzór bolidu RB15, w celu oszczędzęnia jak największej przestrzeni. Z pewnością podczas testów jak i sezonu 2020 zobaczymy jeszcze liczne zmiany w SF1000.