13 lutego 2020 roku popołudniu polskiego czasu McLaren zaprezentował światu swój nowy bolid – MCL35. Już na pierwszy rzut oka widać dość liczne zmiany w porównaniu z poprzednikiem. Pierwszy raz w projekcie konstrukcji miał swój udział nowy dyrektor techniczny zespołu z Woking – James Key.

MCL35 profil
MCL35 profil (fot. mclaren.com)

Model MCL35 będzie ostatnim napędzanym silnikiem Renault. Od 2021 roku dojdzie do wznowienia współpracy z Mercedesem. Ostatni raz ekipa srebrnych strzał dostarczała swoje jednostki stajni z Woking w 2014 roku.

Odkąd McLaren rozstał się z Mercedesem, brytyjski zespół przeżywał prawdziwy sportowy koszmar. Często walka o Q2 była szczytem możliwości tej legendarnej ekipy. Dopiero ostatni sezon team z Woking mógł uznać za udany. Był to najlepszy rok brytyjskiej stajni w erze hybrydowej. Pomarańczowi zdobyli 4 miejsce w klasyfikacji konstruktorów z bardzo dużą przewagą nad piątym zespołem. Carlos Sainz reprezentujący barwy McLarena zakończył rywalizację na fenomenalnej szóstej pozycji, wyprzedzając Alexa Albona i Pierra Gasly’ego, którzy przez pół sezonu mieli okazję jeździć dużo szybszym bolidem Red Bulla.

MCL35
MCL35 (fot. mclaren.com)

Jeśli chodzi o lakier, McLaren poszedł w kierunku zupełnie odwrotnym do Ferrari. W tym sezonie będziemy podziwiać pomarańczowe matowe bolidy. McLaren zaprezentował też odmienny schemat malowania. Papaya orange pokrywa górną partię samochodu, natomiast błękitne barwy można zaobserwować w sekcjach bocznych, przednim skrzydle oraz na wlotach powietrza do silnika. Większą ilość niebieskiego koloru zawdzięczamy poszerzeniem partnerstwa z DELL Technologies i kontraktem z Darktrace.

McLaren MCL35
MCL35 (fot. mclaren.com)

W porównaniu z Ferrari i Red Bullem największą różnice widać w przednim zawieszeniu. Myślałem, że nisko zawieszony przód będzie normą w tym sezonie. Stajnia z Woking poszła w innym kierunku i wysoko zamontowała swoje przednie zawieszenie.

W porównaniu z poprzednikiem MCL34, nowy bolid MCL35 posiada zmodyfikowany przedni nos. Jest zdecydowanie smuklejszy, usunięte zostały tak zwane nozdrza.

MCL35 front
MCL35 z przodu (fot. mclaren.com)

Celem zespołu jest z pewnością włączenie się do walki z czołową trójką. Sądzę jednak, że na to jeszcze za wcześnie. Przynajmniej powtórka zeszłorocznego solindego wyniku będzie świetnym rezultatem. McLaren największe siły z pewnością przeznaczy na rozwój bolidu w sezonie 2021.