Prezentacja Red Bulla RB16 odbyła się na Silverstone podczas filmowego dnia na torze. Jeśli ktoś w tym sezonie oczekuje jakichś wielkich innowacyjnych zmian w konstrukcji całego bolidu, to będzie dla niego trudny okres. Ogromne zmiany przepisów szykują się nam dopiero na sezon 2021, obecnie możemy podziwiać ewolucje maszyn z roku 2019. Mimo wszystko w porównaniu do Ferrari, na pierwszy rzut oka w bolidzie RB16 zmian jest więcej. Szczególnie zaintrygował mnie oryginalny nos austriackiej maszyny. Dziób w bolidzie Red Bulla ma dwa otwory ułożone pionowo względem siebie. Dodatkowo zamocowana jest wystająca podstawka nad którą mamy 4 kanały, które z pewnością wzmożą zebranie i rozprowadzanie powietrza.

Nos RB16
Nos RB16 (fot. https://redbullracing.redbull.com/)

Podobnie jak w przypadku Ferrari SF1000 przednie zawieszenie zostało zdecydowanie obniżone. Kolejnym podobieństwem z Czerownymi jest bardzo ciasne upakowanie podzespołów. Tylna część samochodu będąca od zawsze silną stroną Red Bulla, w porównaniu do poprzednika została delikatnie zmieniona. Modyfikacji uległo mocowanie tylnego spojlera z resztą bolidu.
Na poniższym porównaniu bolidów Red Bulla RB16 i RB15, widzimy w tym roku powrót tak zwanych „rogów wikinga”. Był to popularny element aerodynamiczny stosowany chociażby przez Honde w sezonie 2008.

Red Bull RB16 vs Red Bull RB15 fot. https://redbullracing.redbull.com/)