Czy Ferrari porzuci rozwój modelu SF1000 już na początku sezonu?

Ferrari SF1000

Podczas tegorocznych przygotowań do sezonu w Barcelonie, Scuderia nie prezentowała nadzwyczajnego tempa względem konkurencji. Wyjątkiem może być ostatni dzień testów, kiedy to Ferrari wyraźnie przyśpieszyło.
To cały czas tylko testy, gdzie czasy nie mają zwbyt wielkiego znaczenia. Nie byłoby w tym wszystkim nic nie pokojącego, gdyby sam Mattia Binotto, nie wyrażał obaw związanych z tempem czerwonego bolidu. Sami kierowcy w ostatnich wypowiedziach są przekonani, że znajdują się z tyłu za najlepszymi. Pozostaje nam pytanie, jak wiele tracą do ścisłej czołówki? Albo jest zupełnie odwrotnie i to Ferrari jest na czele, a cały ten medialny szum to tylko zasłona dymna włoskiego zespołu.

W ostatnim wywiadzie, Mattia Binotto zdradził nam, że pierwsze wyścigi tego sezonu będą kluczowe. To na podstawie formy Ferrari w pierwszych GP tego roku, zostanie podjęta decyzja dotycząca rozporządzania zasobami finansowymi zespołu. Szef Scuderii jasno stwierdził, że Ferrari jest gotowe porzucić rozwój tegorocznego bolidu, jeśli strata do Mercedesa i Red Bulla okaże się zbyt duża.

Mattia Binotto

W związku z ogromną zmianą przepisów technicznych jaka czeka nas z początkiem sezonu 2021, jest to całkowicie zrozumiałe. Martwi mnie jedynie składanie tego typu deklaracji jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.
Jeśli to wszystko, to nie jest jakaś szalona, gigantyczna zasłona dymna, wygląda to poprostu bardzo słabo.
Przeznaczenie wszystkich środków finansowych we wczesnym etapie sezonu na budowę przyszłorocznego bolidu, wcale nie musi oznaczać sukcesu. Tak wielkie koncerny jak BMW czy Toyota, przekonały się o tym dobitnie.

Dla dobra nadchodzącego sezonu mam nadzieję, że jeśli te wszystkie problemy Ferrari okażą się prawdziwe, ekipa z Maranello poradzi sobie z nimi bardzo szybko. Słabo by było, gdybyśmy zaledwie po kilku GP w tym roku, na 90% znali nazwisko Mistrza Świata.

Ten sezon będzie wyjątkowy na swój sposób. To ostatni rok, gdzie najwięksi mogą wydawać ogromne pieniądze na rozwój swoich zespołów. Prawdopodobnie większość ekip zaprzestanie wprowadzania poprawek w drugiej części mistrzostw. Moment przeniesienia środków finansowych na budowę przyszłorocznego bolidu będzie kluczowy.
Pisząc krótko, bardzo możliwe, że układ stawki po kilku wyścigach tego sezonu, może się już nie zmienić do samego jego końca. Jestem bardzo ciekawy jak to wszystko będzie wyglądało.