Grand Prix Holandii, Hiszpanii i Monako zostały przełożone.

Catalunya

Tak jak podejrzewaliśmy, władze Formuły 1 zdecydowały o odroczeniu majowych wyścigów.
FIA będzie dążyła do rozpoczęcia sezonu 7 czerwca w Azerbejdżanie. Ze względu na dynamicznie rozwijającą się pandemią koronawirusa, odwołano już wyścigi w Australii, Bahrajnie, Chinach i Wietnamie.
Teraz przyszedł czas na pierwsze trzy europejskie eliminacje. W związku z beznadziejną sytuacją na starym kontynencie, to decyzja jak najbardziej zrozumiała.

Na okres marca i kwietnia, władze F1 wprowadziły przymusowe wakacje dla zespołów. Dzięki tej decyzji tegoroczny harmonogram będzie bardziej elastyczny. Fabryki zostaną zamknięte, dzięki czemu tysiące pracowników będzie mogło spędzić ten okres razem z rodzinami.

Tak jak pisałem we wcześniejszym wpisie, odroczenie w przypadku GP Monako, jest praktycznie równe z odwołaniem wyścigu. Władze Monako potwierdziły, że Książe Albert II ma pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa.
Ta informacja z pewnością nie powiększyła szans na rozegranie wyścigowego weekendu w Monte Carlo.