Sergio Perez potwierdza odejście z zespołu z końcem 2020 roku

Sergio Perez jeszcze przed startem weekendu na Mugello oficjalnie potwierdził, że obecny sezon jest jego ostatnim w barwach Racing Point. Mimo kontraktu do 2022 roku, zapewnień Otmara Szafnauera o zatrzymaniu Meksykanina na przyszłe lata, 30 letni kierowca będzie zmuszony do opuszczenia zespołu. Dla szefostwa nic nie znaczą swietne osiągnięcia sportowe kierowcy, ani jego ogromny wkład finansowy w roku 2018, kiedy to zespół stał na skraju bankructwa. Po raz kolejny jesteśmy świadkami jak brytalna potrafi być Formuła 1.

Sergio Perez

Siedem lat w Silverstone

Kierowca z Meksyku spędził ze stajnią z Silverstone 7 lat. Jeszcze pod nazwą Force India, zdobył aż 5 miejsc na podium. Z uwagi na zazwyczaj przeciętne osiągi bolidów tego zespołu, 5 miejsc w pierwszej trójce jest niezwykłym osiągnięciem. Checo prezentował zawsze bardzo dobre tempo, szczególnie w wyścigach. Tymbardziej szkoda, że w okresie kiedy zespół zaczyna prezentować naprawdę konkurencyjne osiągi, Checo będzie musiał szukać miejsca w innej stajni. Nie oszukujmy się. Nawet jeśli to miejsce znajdzie, będzie to prawdopdobnie fotel w Haasie lub Alfie Romeo, które razem z Williamsem zamykają obecną stawkę F1. Ze względu na brak zmian przepisów w przyszłym roku, sezon 2021 nie powinien się w tym aspekcie różnić.

O to co napisał dziś Sergio Perez:

„Wszystko w życiu ma swój początek i koniec. Po siedmiu latach w zespole, mój czas dobiegnie końca po tym sezonie – brzmi oświadczenie Sergio Pereza. Jest to dla mnie bolesne, ponieważ byłem częścią tego zespołu w trudnych momentach. Udało nam się pokonać wiele przeciwności i jestem dumny, że mogłem przyczynić się do uratowania setki miejsc pracy moich kolegów.

Zachowam dla siebie wszystkie wspaniałe momenty, przyjaźnie oraz satysfakcję. Zawsze będę wdzięczny za szansę podarowaną mi przez Vijaya Mallyę, który uwierzył we mnie w 2014 roku i dał mi możliwość kontynuowania kariery w Formule 1 z Force India. Obecnym właścicielom pod przewodnictwem Lawrence’a Strolla życzę wszystkiego najlepszego w przyszłości, szczególnie w nadchodzącym okresie w ramach Astona Martina.

Nie posiadam planu B. Moją intencją jest kontynuowanie startów tutaj, jednakże zależy to od tego, czy znajdę projekt, który zmotywuje mnie do dawania z siebie stu procent na każdym okrążeniu.”

Kto za Pereza?

Wiele wskazuje na to, że to Sebastian Vettel zastąpi Sergio Pereza w przyszłym roku. Czterokrotny mistrz świata co prawda nie ogłoscił jeszcze swojej decyzji co do startów w przyszłym roku, ale ciężko sobie wyobrazić raczej inną sytuacji. Szef stajni z Silverstone jak i władze Astona Martina, nalegają na angaż kierowcy z Niemiec. Chodzi tutaj głównie o ogromny potencjał marketingowy związany z tak utytułowanym zawodnikiem jakim jest Sebastian. Te czynniki prawdopodbnie zdecydowały o zwolnieniu Sergio Pereza z końcem tego roku.